Zły dotyk ojczyma - Zwyrodnialec, który gwałcił dziecko, stanie przed sądem

Rafał Święcki
ilustracja Maciej Dudzik
ilustracja Maciej Dudzik
Bronisław W. przez ponad rok molestował i gwałcił swą pasierbicę. 15-letnia dziewczynka milczała. Bała się powiedzieć o tym swej matce i rodzeństwu. Jej dramat trwałby dłużej, gdyby nie zwierzyła się babci.

Bronisław W. przez ponad rok molestował i gwałcił swą pasierbicę. 15-letnia dziewczynka milczała. Bała się powiedzieć o tym swej matce i rodzeństwu. Jej dramat trwałby dłużej, gdyby nie zwierzyła się babci.

Katarzyna i Bronisław pobrali się w 2001 roku. Ona miała trójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa. Od początku ich związku ojczym faworyzował najstarszą córkę – Marzenę. Tylko ona mogła liczyć na słodycze, nowe ubrania i kieszonkowe. Mimo tych względów, ojczym bacznie jej pilnował. Zwracał uwagę z kim się umawia i często zabraniał spotkać się z rówieśnikami. Gdy wychodziła, zdarzało się, że ją śledził. Zachowanie mężczyzny nie zaniepokoiło matki ani rodzeństwa Marzeny.
Dramat dziewczynki zaczął się w 2003 roku. Marzena miała wtedy 15 lat. Gdy byli w mieszkaniu sami, ojczym zaszedł ją od tyłu i zaczął dotykać. Dziewczyna broniła się. Początkowo skutecznie. Ojczym jednak nie rezygnował, próbował zawsze pod nieobecność innych domowników i stawał się coraz bardziej natarczywy. Całował ją w usta, jak mężczyzna kobietę.
Marzena uległa w końcu, gdy wykręcił jej ręce i rzucił na łóżko. Zdarł z niej ubranie, bieliznę i zgwałcił. Później straszył, żeby nikomu nic nie mówiła.
– Nikt ci nie uwierzy. Jak coś powiesz, to oddam ciebie i siostry do domu dziecka – groził.
Ojczym napastował pasierbicę, najczęściej w domu. Zmuszał ją także do wspólnego oglądania pornografii. Do jednego z gwałtów doszło w ogrodowej altanie, gdzie zwabił dziewczynę.
Nastolatka bała się powiedzieć matce o seksualnych upodobaniach ojczyma. Ta nie zauważyła niczego, choć córka bardzo opuściła się w nauce i zamknęła się w sobie.
Marzena w końcu zdobyła się na odwagę i swą tajemnicą podzieliła się z babcią. Ta o wszystkim w końcu powiedziała jej matce. Katarzyna natychmiast zawiadomiła bolesławiecką prokuraturę. 44-letni Bronisław W. został aresztowany. Śledztwo w tej sprawie właśnie się zakończyło. Mężczyzna odpowie nie tylko za napastowanie pasierbicy. W maju 2004 roku brutalnie pobił też jej matkę. Połamał jej kości twarzy. Kobieta spędziła w szpitalu kilka dni.
Bronisław W. nie przyznaje się do molestowania i gwałtów. Twierdzi, że oskarżenia to wymysły żony, od której zdecydował się odejść.
• imiona matki i córki zostały zmienione

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie