Worek ciepła

Anna Gryń
- Bieda jest straszna - mówią pracownicy składów opałowych.
  FOT. LESZEK GRABOWY
- Bieda jest straszna - mówią pracownicy składów opałowych. FOT. LESZEK GRABOWY
Udostępnij:
BOLESŁAWIEC Sezon grzewczy w pełni, a dla wielu ludzi kupno opału urasta do rangi ogromnego problemu. Jednorazowa sprzedaż chociażby 2 ton węgla, to coraz rzadszy przypadek.

BOLESŁAWIEC

Sezon grzewczy w pełni, a dla wielu ludzi kupno opału urasta do rangi ogromnego problemu. Jednorazowa sprzedaż chociażby 2 ton węgla, to coraz rzadszy przypadek. Teraz po opał przychodzi się z wózeczkiem albo ładuje wprost do bagażnika w maluchu.

- Oj, zaczyna się chodzenie z wiaderkami, dziecięcymi wózkami, a nawet siatkami - mówi Rozalia Pawelska ze składu opałowego Domat. - Wielu ludzi, zanim zapłaci za kilka kilogramów węgla, opowiada mi o całym swoim życiu i biedzie. Jesienią i zimą węgiel staje się towarem pierwszej potrzeby. Niestety, nie wszystkich na to stać. - Dobre czasy dla składów opałowych już się skończyły - twierdzi Rozalia Pawelska. - Co bogatsi przeszli na ogrzewanie gazowe. Z naszych usług zrezygnowały również firmy i szkoły. Zostali klienci, którzy najczęściej kupują po kilkanaście kilogramów najtańszego węgla. - To nasi najwierniejsi klienci - mówi pracownik składu Koksik. - Najczęściej, zamiast na ciężarówki, ładujemy do jutowych worków. Przychodzą mężczyźni, którzy najpierw przez kilka dni zbierają złom i makulaturę, a kiedy wszystko to sprzedadzą w skupie, idą po odrobinę węgla. W Koksiku zaopatruje się również miejscowy fryzjer, który twierdzi, że zanim kupi wór węgla, musi ostrzyc pięć męskich głów.
Jak się okazuje, choć Polska na węglu stoi i ze zbytem większych problemów nie ma, są kłopoty z dostawami z kopalni. Na większy zapas stać tylko największe składy, które dysponują gotówką. Dziś kompanie węglowe nie chcą dawać opału w komis. Trzeba płacić gotówką. Spore problemy są z miałem i grubym węglem. - Do mnie dostawa dojedzie dopiero po miesiącu od chwili zamówienia - mówi Rozalia Pawelska.

Ceny za tonę opału w Bolesławcu

Skład Domat, ulica Staszica:
- węgiel gruby - 581 zł
- węgiel drobny - 551 zł
- groszek - 320 zł
- orzech - 453 zł
Skład Koksik, ulica Kościuszki:

- groszek - 390 zł
- orzech - 430 zł
- "kostka" - 470 zł
- koks gruby - 570 zł
- węgiel brunatny - 180 zł
Skład Carbo Drew, ulica Chrobrego:

- kostka - 420 zł
- orzech - 410 zł
- groszek - 350 zł
- koks - 580 zł

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie