Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Własna woda

Leszek Grabowy
Gruntownie wyremontowaną siedzibę PWiK zdobią stare hydranty. Miejmy nadzieję, że przyniosą szczęście bolesławianom.FOT. LESZEK GRABOWY
Gruntownie wyremontowaną siedzibę PWiK zdobią stare hydranty. Miejmy nadzieję, że przyniosą szczęście bolesławianom.FOT. LESZEK GRABOWY
BOLESŁAWIEC Bolesławieckie wodociągi jako nieliczne w Polsce są własnością państwa. Władze miasta czynią starania o ich komunalizację i odzyskanie mienia, wartego kilkadziesiąt milionów złotych.

BOLESŁAWIEC
Bolesławieckie wodociągi jako nieliczne w Polsce są własnością państwa. Władze miasta czynią starania o ich komunalizację i odzyskanie mienia, wartego kilkadziesiąt milionów złotych. Wszystko jednak zależy od wojewody.

Decyzja o przejęciu przez gminę miejską przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji raz już zapadła - kilka lat temu. Jednak w grudniu 1998 roku, wojewoda unieważnił decyzję komunalizacyjną. Poprzednie władze niemrawo starały się o odzyskanie majątku i dlatego bolesławieckie wodociągi, warte kilkadziesiąt milionów złotych, są dalej własnością skarbu państwa. Obecne władze chcą odzyskać przedsiębiorstwo. Ale nie będzie to łatwe zadanie.

Jak może być?

Podczas internetowej debaty prezydenta Piotra Romana z mieszkańcami miasta, jeden z nich zadał pytanie, jakie warianty brane są pod uwagę podczas starań o odzyskanie wodociągów. Możliwości są cztery. Pierwsza możliwość, to likwidacja przedsiębiorstwa i powołanie w to miejsce drugiej firmy. Może być tak, że gminy: miejska i wiejska odbiorą swój majątek, którym zarządza PWiK i oddadzą go pod zarząd miejskiego przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej. Pod uwagę brane jest również działanie dwóch równoległych firm, zajmujących się usługami wodno-kanalizacyjnymi. I wariant czwarty: wojewoda wyda decyzję o komunalizacji PWiK. Każdy z tych scenariuszy jest możliwy. Ale nie każdy jest korzystny dla Bolesławca.

Za i przeciw

- PWiK jest przedsiębiorstwem państwowym, dla którego organem założycielskim jest wojewoda - mówi Piotr Roman. - Może on w uzgodnieniu z dyrekcją i radą pracowniczą podjąć decyzję o komercjalizacji przedsiębiorstwa i przekształceniu w jednoosobową spółkę skarbu państwa. Następny krok oznaczałby sprzedaż prywatnemu kapitałowi naszych wodociągów, a pieniądze ze sprzedaży otrzymałby budżet państwa.
Jest to wariant najbardziej niekorzystny dla miasta. Bolesławiec straciłby kontrolę nad przedsiębiorstwem. Nie odzyskano by również kilkudziesięciu milionów, które poszłyby na załatanie dziury budżetowej. Wariant drugi jest akcją wynikającą z interesu gmin, aby odzyskać jak największą ilość mienia, ponieważ może zostać ono utracone w wyniku realizacji wariantu pierwszego.
- Trzeci scenariusz wynika z konieczności przejęcia środków z funduszu ISPA, które może przejąć tylko spółka gminna (nie mogą tego zrobić wodociągi w obecnej postaci) - kontynuuje Piotr Roman. - Wtedy spółka będzie dysponować mieniem odebranym PWiK, co może spowodować, że przez jakiś czas będą istniały dwie firmy.

Tylko czwarty

Trzy pierwsze scenariusze są niekorzystne dla miasta. Ale miejmy nadzieję, że wojewoda wybierze czwarty wariant i zapadnie decyzja o komunalizacji wodociągów, czyli przejęciu majątku i zadań PWiK przez gminę miejską. Już niedługo się o tym przekonamy.

od 12 lat
Wideo

Inauguracja metro roweru

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na boleslawiec.naszemiasto.pl Nasze Miasto