Targ o targ

Leszek Grabowy
Legalny handel na targowisku daje pracę kilkuset osobom.FOT. LESZEK GRABOWY
Legalny handel na targowisku daje pracę kilkuset osobom.FOT. LESZEK GRABOWY
Udostępnij:
– Nielegalni handlarze odbierają nam chleb – mówią kupcy z targowisk Handlowcy z targowiska przy ulicy Wesołej i Jeleniogórskiej są zbulwersowani, że sporą część zysków zabierają im handlarze ...

– Nielegalni handlarze odbierają nam chleb – mówią kupcy z targowisk

Handlowcy z targowiska przy ulicy Wesołej i Jeleniogórskiej są zbulwersowani, że sporą część zysków zabierają im handlarze sprzedający bez zezwoleń. – Nie płacąc podatku, a nawet placowego mogą tak obniżyć ceny, że przestajemy być dla nich konkurencją – mówią kupcy. – Tyle razy to zgłaszaliśmy. Gdzie są te częstsze kontrole, które obiecuje nam się od lat?

Według handlowców, co najmniej kilkanaście osób dziennie handluje, chociaż nie ma do tego odpowiednich zezwoleń. Ludzie Ci nie mają zarejestrowanej działalności, nie płacą podatku, ZUS, czasem placowego. Dzięki temu ich ceny są niższe, niż te które oferują uczciwi kupcy. – Ja dla przykładu kupuję skarpety po 2 złote – mówi pan Jan Domagała. – Doliczam do tego marżę i cena wtedy rośnie. Przeszedłem się kiedyś po rynku i zobaczyłem, że co najmniej trzy kobiety sprzedają skarpetki po mojej cenie zakupu, czyli po dwa złote. Jak mam w takiej sytuacji zarobić?
Podobnych przykładów handlowcy mają więcej – buty, ubrania, warzywa, owoce, chemia gospodarcza, czyli wszystko to, czym handluje się przy ulicy Wesołej i Jeleniogórskiej.

Mało kontroli
Nielegalni handlarze nie stoją codziennie w tym samym mieście. Boją się, że wtedy ktoś by się nimi mógł zainteresować. Gdy jedni są np. we Lwówku, drudzy przyjeżdżają do Bolesławca, a jeszcze inni do Lubania. Po jednym, dwóch dniach, zmieniają miejsce handlu. Urzędnicy miejscy wiedzą o nielegalnym procederze i informują o tym organy uprawnione do kontroli. Jednak walka z nieuczciwą konkurencją przypomina walkę z wiatrakami.

– My chcemy tylko spokojnie zarabiać na chleb – mówi pani Leokadia. – Ale żeby tak się stało wystarczy, aby policja zwiększyła liczbę kontroli na targowiskach.

– Chciałbym uspokoić kupców – mówi Grzegorz Górski z bolesławieckiej policji. – Dokładnie przyjrzymy się temu procederowi. Mam nadzieję, że nie będzie więcej skarg na nielegalnych sprzedawców.

W Bolesławcu są dwa targowiska. Pracuje na nich kilkaset osób. Jak mówią handlowcy, zysk z handlu nie jest wielki. Wystarczy na opłaty i na życie. Nie można z tej pracy odłożyć.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie