Szpital na dnie

Leszek Grabowy
Udostępnij:
BOLESŁAWIEC - Sytuacja szpitala jest tragiczna – twierdzi jego dyrektor Dariusz Kłos. - zostały zajęte rachunki bankowe. Jedynie odblokowanie kont umożliwi podjęcie działań ratujących sytuację.

BOLESŁAWIEC

- Sytuacja szpitala jest tragiczna – twierdzi jego dyrektor Dariusz Kłos. - zostały zajęte rachunki bankowe. Jedynie odblokowanie kont umożliwi podjęcie działań ratujących sytuację. Jeśli do tego nie dojdzie, szpitalowi zostało kilka tygodni.

Rada społeczna ZOZ-u spotkała się po raz pierwszy w nowym składzie. Na pierwszym posiedzeniu Dariusz Kłos przedstawił wyniki finansowe ZOZ-u po pierwszym kwartale.

- Miesięczne przychody nie pokrywają już kosztów obsługi zadłużenia i działalności bieżącej – mówi dyrektor. – Oznacza to, że placówka nie jest już w stanie samodzielnie funkcjonować. Prognozowane straty szpitala do końca roku to prawie 7 milionów.

Co dalej?

Trwają prace nad projektami restrukturyzacji. Analizy ZOZ-u prowadzi firma z zewnątrz. Sprawa się przedłuża poprzez ciągłe zmiany związane z przekształceniami kas chorych w Narodowy Fundusz Zdrowia. Dyrektor Kłos zaproponował aby równolegle z wdrożeniem programu restrukturyzacji, powiat poręczył 5 milionów złotych kredytu, który jest pierwszym krokiem do redukcji części zadłużenia. - Kredyt byłby wykorzystany jedynie do spłaty zobowiązań zaległych - powiedział Dariusz Kłos - Nie ma mowy o tym, żeby został poświęcony na bieżącą działalność.

Tylko gorzej

- Teraz może być tylko gorzej i trzeba to sobie uświadomić – mówi Barbara Misińska, pełnomocnik starosty ds. służby zdrowia - Nie ma już ściągalności długów i bez dodatkowych pieniędzy szpital przetrwa jeszcze miesiąc lub półtora.
Dlatego do końca czerwca powstanie plan zabezpieczenia zdrowotnego powiatu. Starosta jest zobligowany do jego stworzenia.

- Plan ten musi zapewnić poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego dla 100 tysięcy mieszkańców powiatu - mówi starosta Krzysztof Konopka.

Nie czas na przepychanki

Na spotkaniu rady społecznej obecni byli przedstawiciele wszystkich siedmiu związków zawodowych.

– Działania restrukturyzacyjne prowadzone są wbrew załodze – powiedziała Grażyna Kryś, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Nasze żądania pracownicze nie są brane pod uwagę.

- Teraz nie ma już czasu na przepychanki – ripostował dyrektor Kłos. – Albo obniżymy pensje i uratujemy 300 miejsc pracy, albo cały personel szpitala straci za miesiąc pracę.

Jedyną szansą na uratowanie szpitala - zdaniem rady społecznej - jest wspólne działanie załogi i szybkie wprowadzanie procesów restrukturyzacji oraz zaciągnięcie kredytu na spłatę zaległości. Jeżeli do tego nie dojdzie, szpital przestanie istnieć.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie