Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Szachy - siedmioletni mistrz - Kacper Grela znów odniósł sukces

ernard Łętowski
Kacper Grela jest mistrzem Polski do lat siedmiu.   FOT. BERANRD £ÊTOWSKI
Kacper Grela jest mistrzem Polski do lat siedmiu. FOT. BERANRD £ÊTOWSKI
Jest szachowym mistrzem polski do lat siedmiu i właśnie trzeci raz został mistrzem Dolnego Śląska. Młody bolesławianin prawie każdy weekend spędza na zawodach, a w domu ma sześć szachownic B Choć Kacper kończy ...

Jest szachowym mistrzem polski do lat siedmiu i właśnie trzeci raz został mistrzem Dolnego Śląska. Młody bolesławianin prawie każdy weekend spędza na zawodach, a w domu ma sześć szachownic

B
Choć Kacper kończy pierwszą klasę (z racji wieku powinien kończyć zerówkę) to już jest kapitanem drużyny szachowej Szkoły Podstawowej nr 4. Szefuje drużynie, choć wszyscy zawodnicy są starsi od niego, a w zespole grają nawet uczniowie piątej klasy.
Przygoda chłopca z szachami zaczęła się trzy lata temu, kiedy ojciec pokazał mu szachownicę i figury.
– Spytałem, czy chciałby zagrać, a jego coś w tym zainteresowało, sam nie wiem co – mówi tata chłopca, Krzysztof Grela.
– Spodobało mi się, że skoczek, jak chodzi, to robi takie fajne „L” – wspomina Kacper.

Mistrz przedszkolaków
Zaczęli ćwiczyć i jeździć na zawody. Pierwszym nauczycielem Kacpra był pan Krzysztof, choć teraz trenerem jest Marcin Zimerman.
– Ja już niczego nie mogę Kacpra nauczyć. 7 stycznia tego roku po raz pierwszy rozłożył mnie na łopatki w równej walce, bez forów – mówi pan Krzysztof. – Szachy wymagają treningu i ćwiczeń. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Kacper przerobił 800 zadań ze „Szkoły szachowej taktyki”.
Największy jak dotychczas sukces to zdobyty niedawno w Czchowie pod Krakowem tytuł Mistrza Polski Przedszkolaków. Nazwa turnieju jest odrobinę myląca, bo ponad połowa uczestników to dzieci, które wcześniej poszły do szkoły i, podobnie jak Kacper, są już w pierwszej klasie. Bolesławianin jako jedyny ze 109 zawodników wygrał wszystkie 9 swoich partii. Z zawodów przywiózł rower górski, medal i puchar. Pokój ma co prawda zapchany pucharami i nagrodami, ale rower to pierwsza konkretna nagroda w jego życiu.
Krzysztof Grela nie ma jednak wątpliwości, że talent syna może w przyszłości zapewnić także korzyści materialne.
– Z szachów można żyć, nie tak jak z golfa czy snoockera, ale można – mówi Grela.
Wszystko jednak zależy od Kacpra, który na razie sam nie wie, co by chciał robić w przyszłości. Chodzą mu po głowie myśli o sprzedawaniu baloników i zostaniu nowym Robertem Kubicą. Rodzice są świadomi, że szachowa pasja może się synowi znudzić.

Potrzebny sponsor
– Nie robimy nic na siłę, ale chcę synowi dać szansę rozwoju jego umiejętności – mówi tata.
– Jeśli pewnego dnia powie, że szachy przestały go interesować, to trudno.
Na razie Kacprowi najbardziej przydałby się dobry sponsor. Czasem rodzina jeździ na dwa turnieje w jeden weekend, a malec ma około 40 startów w roku. Bolesławiecki Klub Sportowy, którego zawodnikiem jest Kacper, dopiero zaczyna zwracać koszty dojazdów i to w znikomej części. •

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na boleslawiec.naszemiasto.pl Nasze Miasto