Studenci na fermie

(LEG)
Wykładowca Uniwersytetu w Utrechcie, doktor Ulm Grunendig (w środku) najbardziej interesował się uprawnieniami władz powiatu. Fot. L. Grabowy
Wykładowca Uniwersytetu w Utrechcie, doktor Ulm Grunendig (w środku) najbardziej interesował się uprawnieniami władz powiatu. Fot. L. Grabowy
Udostępnij:
(BOLESŁAWIEC) - Jesteśmy zaskoczeni tym, co zobaczyliśmy w Polsce - mówi Ian Van Den Berg, student politologii. - Myśleliśmy, że jest to kraj co najmniej egzotyczny.

(BOLESŁAWIEC) - Jesteśmy zaskoczeni tym, co zobaczyliśmy w Polsce - mówi Ian Van Den Berg, student politologii. - Myśleliśmy, że jest to kraj co najmniej egzotyczny. Fakt, Polska jest inna od Holandii, ale teraz wiem, że to, co do tej pory słyszałem o waszym kraju było nieprawdą. Najbardziej podoba mi się życzliwość ludzi i to jak nas tutaj przyjęto.

Geografowie i politolodzy
W środę gościła na terenie powiatu bolesławieckiego delegacja holenderskich studentów z uniwersytetu w Utrechcie. Młodzież przybyła do Polski na zaproszenie działaczy Bolesławieckiego Towarzystwa Gospodarczego. Celem wizyty było poznanie naszego kraju oraz zaznajomienie się z funkcjonowaniem samorządów lokalnych.
- W Polsce przebywam pierwszy raz - mówi Karstin Van Decke, studentka politologii. - Jestem wszystkiego bardzo ciekawa. Niestety będziemy tutaj tylko dwa dni.
Polska jest kolejnym etapem podróży młodych Holendrów. Wcześniej, przez pięć dni gościli w okręgu Goerlitz. Wśród studentów największą grupę stanowili adepci politologii i geografii.

Jesteście pierwsi
- Na terenie naszego powiatu gościliśmy przedstawicieli wielu narodów - mówił podczas powitania Piotr Roman, starosta bolesławiecki. - Jesteście jednak pierwszymi Holendrami, których mam zaszczyt powitać.
Po części oficjalnej, studenci mieli wiele pytań do bolesławieckich samorządowców. Interesowała ich reforma administracyjna i powstanie powiatów. Pytali o szanse wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej oraz o to jak podzielone są kompetencje gmin, starostw, województw oraz miast.

Ferma kurza i uprawa pomidorów
Po wizycie w starostwie, studenci pojechali do dwóch znanych w naszym powiecie, gospodarstw rolnych. W Kraśniku Dolnym zwiedzili fermę drobiu Feliksa Szpili, a w Warcie Bolesławieckiej zobaczyli gospodarstwo Stanisława Kuduka. Bardziej od hodowli kur, młodych Holendrów interesowała ekonomiczna strona prowadzenia firmy. Właściciela gospodarstwa pytali o trudności z jakimi boryka się polski hodowca. Studentów interesował zbyt, preferencyjne kredyty i problemy z eksportem produkcji. Odpowiedzi F. Szpili, dotyczące szczególnie kredytów bankowych bardzo zdziwiły młodych Holendrów.
- W Holandii rolnictwo jest dotowane przez państwo - komentował wypowiedź hodowcy Peter Lundern, student geografii gospodarczej. - Ogólnie dostępne są również preferencyjne kredyty. Otrzymują je bez problemu ci, którzy chcą zwiększyć produkcję lub rozbudować bazę maszynową. Nie wiem jak możliwy jest w takim wypadku rozwój polskiego rolnictwa - dodał.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie