Remis (prawie) bez zadymy

(BEŁ)
Udostępnij:
BOLESŁAWIEC Piłkarskie starcie BKS z Karkonoszami Do tego meczu przygotowywali się nie tylko piłkarze. Policjanci w cywilu zasiedli na trybunach i pojawili się wokół stadionu. Zabezpieczyli nawet płytę boiska.

BOLESŁAWIEC
Piłkarskie starcie BKS z Karkonoszami

Do tego meczu przygotowywali się nie tylko piłkarze. Policjanci w cywilu zasiedli na trybunach i pojawili się wokół stadionu. Zabezpieczyli nawet płytę boiska. Ochrona tym razem miała kaski i tarcze.
Mecz zaczął się dobrze dla BKSu. W trzeciej minucie, po faulu na Węgłowskim, Rissmann strzelił bramkę z rzutu karnego. To zmotywowało bolesławian do walki i Karkonosze przez pozostałe 40 minut skutecznie się broniły.
W drugiej połowie BKS stracił animusz. Na boisku królowali goście. Strzelenie przez nich bramki wydawało się kwestią czasu. W tym meczu w bramce BKSu debiutował Piotr Zając, który zastąpił kontuzjowanego Przykłotę.
W 70. minucie niepewnie broniący Zając został pokonany przez najaktywniejszego w tym meczu zawodnika gości, Pawła Nejmana. Wejście Szewczyka w miejsce Rissmanna i Fulczyńskiego za Pietkiewicza nic już nie zmieniło. Karkonosze, mimo prób, nie dały sobie strzelić bramki.
Przez cały mecz setka agresywnych kibiców BKS-u i około 30 fanów Karkonoszy pozwoliło sobie jedynie na ostrą wymianę zdań i śpiewy.
Pod koniec meczu bolesławianie postanowili sprowokować jeleniogórzan i podeszli do ich klatki na trybunach. Zamiary było widać choćby po tym, że niektórzy kibice ponakładali kominiarki, żeby umknąć oku policyjnej kamery. Ostre wymiany zdań i próby przejścia przez ogrodzenie były początkiem. Potem zaczęły fruwać drewniane kołki miotane w obie strony. Na szczęście w klatce dla pseudokibiców nie było krzesełek. Ochroniarze z niemałym trudem oddzielili obie grupy a policja wygoniła kibiców Karkonoszy do autokarów. Nikomu nic się nie stało, choć awantura może drogo kosztować bolesławiecki klub kibica.
– Umówiliśmy się, że pod warunkiem kulturalnego zachowywania się będą wpuszczani bez biletów – mówi prezes BKSu, Edward Kaput.
– Wczoraj dostali ostatnią szansę.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie