Pytań brak?

Łukasz Jaźwiec
Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie już za kilka dni Katarzyna Kowalczyk (z lewej) i Małgorzata Maczyńska nie udzielą żadnych informacji mieszkańcom Bolesławca. Czy naprawdę wszystko wiemy o Unii Europejskiej?  FOT. ARCHIWUM GWR
Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie już za kilka dni Katarzyna Kowalczyk (z lewej) i Małgorzata Maczyńska nie udzielą żadnych informacji mieszkańcom Bolesławca. Czy naprawdę wszystko wiemy o Unii Europejskiej? FOT. ARCHIWUM GWR
BOLESŁAWIEC Od marca w każdej gminie w Polsce funkcjonowały punkty informacji europejskiej. Teraz zostaną zlikwidowane. Czy po osiągnięciu dobrego rezultatu w referendum lepsza wiedza o Unii Europejskiej nie jest ...

BOLESŁAWIEC

Od marca w każdej gminie w Polsce funkcjonowały punkty informacji europejskiej. Teraz zostaną zlikwidowane. Czy po osiągnięciu dobrego rezultatu w referendum lepsza wiedza o Unii Europejskiej nie jest już potrzebna?

Pieniądze na wynagrodzenie dla pracujących w punktach informacji stażystów, pochodzą z rządowego programu "pierwsza praca". Z końcem czerwca ustaje finansowanie punktów. W miejscach tych miały zostać rozwiane wszelkie wątpliwości dotyczące Unii. W dużej mierze od sposobu przekazania tej wiedzy zależeć miał wynik referendum, którym rząd był bardzo zainteresowany. Teraz, kiedy wszystko poszło zgodnie z planem, władza nie interesuje się już losem stażystów oraz wszystkich niedoinformowanych Polaków. Brak rządowego finansowania oznacza nieunikniony koniec informacji. Czyżby po referendum żaden Polak nie miał już pytań i wątpliwości?

- Sytuacja osób pracujących w punktach staje się bardzo nieciekawa - mówi Ewa Hryciów, kierowniczka PUP w Bolesławcu. - Przy rekrutacji, wymagania były bardzo wysokie. Wszystkie te osoby mają wyższe wykształcenie. Minęło jednak sporo czasu. Utraciły już status absolwenta. Będziemy mieli ogromne problemy, aby im coś zaproponować. Po cichu liczyliśmy, że wójtowie i burmistrzowie zostawią stażystów na dłużej. Przez kilka miesięcy pracy wykazali się, zdobyli doświadczenie.

- Uważam, że punkty informacji europejskiej nadal powinny działać - mówi Katarzyna Kowalczyk, pracownik takiego punktu w gminie wiejskiej Bolesławiec. - Nasza praca ma przecież sens do momentu wstąpienia Polski do Unii. Bolesławianie nadal mają wiele pytań i wątpliwości. Można odnieść wrażenie, że byliśmy potrzebni tylko do osiągnięcia dużej frekwencji w referendum, a teraz możemy już zniknąć z powierzchni ziemi.

Ile i za ile

W byłym województwie jeleniogórskim funkcjonuje 41 punktów wiedzy europejskiej. W każdym pracują średnio dwie osoby, od poniedziałku do piątku. Zarabiają 436 złotych miesięcznie. Wynagrodzenie pobierają w powiatowym urzędzie pracy.

Kto zapłaci za budowę fabryki Izery w Jaworznie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie