Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Powiat Bolesławiecki Nagrodzony za odwagę

Bernard Łętowski
– Nie jestem bohaterem, zrobiłem to, co powinienem – mówi skromnie Stanisław Wrzeszcz.  FOT. BERNARD £ÊTOWSKI
– Nie jestem bohaterem, zrobiłem to, co powinienem – mówi skromnie Stanisław Wrzeszcz. FOT. BERNARD £ÊTOWSKI
Porządny zegarek, podziękowania i list gratulacyjny otrzymał na sesji Rady Gminy Osiecznica Stanisław Wrzeszcz, który uratował życie ofierze wypadku drogowego – To bardzo dzielny człowiek, który daje ...

Porządny zegarek, podziękowania i list gratulacyjny otrzymał na sesji Rady Gminy Osiecznica Stanisław Wrzeszcz, który uratował życie ofierze wypadku drogowego

– To bardzo dzielny człowiek, który daje przykład innym, jak powinni postępować – mówi wójt gminy Osiecznica Waldemar Nalazek

Trzeciego października 55-letni Stanisław Wrzeszcz, ochroniarz z Osiecznicy, pilnował w nocy sprzętu budowlanego firmy remontującej autostradę A18. Nagle usłyszał odgłos samochodu pędzącego po spękanej nawierzchni nieczynnego pasa drogi.
– Wyszedłem na drogę i zacząłem dawać latarką znaki, żeby zjechał z tego pasa. Ale chyba mnie nie zauważył, przeskoczył przez rów i uderzył w koparkę – opowiada mężczyzna. Auto natychmiast zaczęło płonąć. Pan Stanisław podbiegł do samochodu i wyciągnął ze środka kierowcę. Potem przetransportował go na bezpieczną odległość. Wszystko działo się przy wtórze wybuchających w samochodzie opon i butelek.
– Bałem się. Ale co było robić? – pyta retorycznie Wrzeszcz. – Musiałem człowieka wyciągnąć. Przecież spłonąłby tam – dodaje. Po wyciągnięciu ofiary z auta, ochroniarz wezwał pogotowie i straż. Golf spłonął doszczętnie. Ofiara wypadku, 42-letni mężczyzna z Raciborza, będzie inwalidą.
– Zrobiłem to, co powinienem. Zaskoczyli mnie tylko inni kierowcy, którzy nie zatrzymali się na widok wypadku – mówi pan Stanisław. – Trzydzieści lat byłem kierowcą. Nigdy nie przejechałem obojętnie obok wypadku. To po prostu znieczulica.
Postawa pana Stanisława wzbudziła podziw jego kolegów z pracy i szefa. Ten nagrodził go premią.
Nocny wypadek to nie pierwsze ratownicze doświadczenie Stanisława Wrzeszcza. W czerwcu, z innym przypadkowym świadkiem wypadku, ratował pięciu pasażerów rozbitego samochodu. Wtedy pilnował sprzętu na autostradzie nieopodal Świętoszowa. •

od 12 lat
Wideo

Inauguracja metro roweru

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na boleslawiec.naszemiasto.pl Nasze Miasto