Plotka w prawdzie

Leszek Grabowy
Udostępnij:
Rodzice dzieci chodzących do gimnazjum nr 1 są zaniepokojeni. Doszły do nich wieści, że szkoła zostanie zmieciona z oświatowej mapy miasta. Zawiązał się komitet mający na celu powstrzymanie likwidacji placówki.

Rodzice dzieci chodzących do gimnazjum nr 1 są zaniepokojeni. Doszły do nich wieści, że szkoła zostanie zmieciona z oświatowej mapy miasta. Zawiązał się komitet mający na celu powstrzymanie likwidacji placówki. – Nie damy zamknąć szkoły – zapowiadają rodzice. Będą bezsilni, bo niż demograficzny zrobi swoje

Pierwszy raz o zamiarze likwidacji Gimnazjum Samorządowego nr 1 bolesławianie usłyszeli podczas grudniowej sesji rady miasta. Wówczas radny Józef Burniak zaprotestował przeciwko zamykaniu szkoły. I choć prezydent Piotr Roman odpowiedział, że szkole nic nie grozi, zaraz po posiedzeniu rady, rodzice uczniów „jedynki” zawiązali komitet, którego zadaniem miała być obrona placówki przed zamknięciem.
– Gimnazja w mieście i tak są przepełnione – mówili. – Lekcje odbywają się do wieczora. Klasy mają ponad 30 uczniów. Co będzie, jak do dwóch pozostałych szkół dołożą jeszcze nasze dzieci?

Nie zamkną, a przeniosą

Wieść o zamknięciu gimnazjum okazała się plotką. Samorządowcy szkoły nie zlikwidują, ale ją przeniosą w inne miejsce. Zdaniem rodziców i uczniów – mniej wygodne. Samorząd nie zamierza wycofać się w prowadzenia placówki. Planuje jednak przeniesienie szkoły do innego budynku. – Zastanawiamy się nad przenosinami placówki do wyremontowanych szkół – mówi Krystyna Boratyńska, naczelniczka wydziału oświaty UM. – Na pewno nie zamkniemy placówki – uspokaja.

Bo się zawali?

Stan techniczny budynku, w którym mieści się gimnazjum, pozostawia wiele do życzenia. Zdaniem pani naczelnik nie warto go remontować. Taniej wyszłoby postawienie nowego. Za reorganizacją oświaty przemawiają również statystyki. Obecnie do zerówek uczęszcza o połowę mniej maluchów niż 15 lat temu. Za sześć lat dzieci te skończą szkoły podstawowe. – Wówczas w Bolesławcu będzie o 400 gimnazjalistów mniej niż dziś. We wszystkich trzech gimnazjach będzie uczyć się tylu uczniów, co teraz w jednym – tak argumentują urzędnicy konieczność zmian.

Wolę starą szkołę

Przenosiny do wyremontowanych budynków, nie wzbudzają entuzjazmu wśród gimnazjalistów.
– Wolę starą szkołę – mówi Marta Gala z klasy III a. – Przyzwyczaiłam się do niej. Poza tym mieszkam niedaleko. Do SP nr 1 będę miała kawał drogi.
– Tam będziemy razem z podstawówką – dodaje jej koleżanka Dagmara. – Nie wyobrażam sobie nauki z małymi dziećmi. Wolę zostać tutaj.
Naczelnik Boratyńska zapewnia, że nie zrobi niczego, zanim nie skonsultuje się z rodzicami i nauczycielami. – Jeżeli będą się upierać, że ma zostać po staremu, tak będzie – mówi. – Również nauczyciele nie powinni się obawiać o pracę.
– To nieprawda – mówią zaniepokojeni pedagodzy. – Niż demograficzny zrobi
swoje i żaden urzędnik nam nie pomoże.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie