Nasi pokibicują na Old Trafford

(BEŁ)
3:1 albo 2:0 dla Polski – taki wynik obstawiają Łukasz Buczkowski (od lewej) Dariusz Sas i Paweł Uznański.
 FOT. BERNARD ŁĘTOWSKI
3:1 albo 2:0 dla Polski – taki wynik obstawiają Łukasz Buczkowski (od lewej) Dariusz Sas i Paweł Uznański. FOT. BERNARD ŁĘTOWSKI
Udostępnij:
BOLESŁAWIEC Czterech fanów reprezentacji Polski dziś o piątej rano miała wyjechać na berlińskie lotnisko, by zdążyć na samolot do Anglii Dariusz Sas z Bolesławca, Łukasz Buczkowski z Wierzbowej i Paweł ...

BOLESŁAWIEC
Czterech fanów reprezentacji Polski dziś o piątej rano miała wyjechać na berlińskie lotnisko, by zdążyć na samolot do Anglii

Dariusz Sas z Bolesławca, Łukasz Buczkowski z Wierzbowej i Paweł Uznański z Kruszyna jadą na mecz Anglia – Polska w piłce nożnej. Łukasz będzie w Anglii pierwszy raz. – Wygramy. Obie bramki strzeli Frankowski – mówi. Łukasz jeździł już na mecze reprezentacji do Chorzowa i Norwegii. Pojedynek na stadionie Old Trafford w Manchesterze to jednak dla niego i kolegów coś więcej.

– Tyle lat z Anglikami przegrywamy, że teraz najwyższa pora odmienić los – mówi Paweł Uznański z Kruszyna.
Wyjazd zaplanowali już w zimą. 3 marca Darek Sas zarezerwował bilety. On zajmuje się logistyką, bo w Anglii mieszkał dwa lata. Będzie też przewodnikiem i tłumaczem. Plan podróży jest dopracowany w najmniejszych szczegółach
– O dziewiątej rano wylatujemy z Berlina, o godz. 10.30 będziemy na lotnisku Luton, które znajduje się przy autostradzie do Manchesteru – mówi Dariusz.
– Auto już mamy tam zamówione. Do meczu zostaną nam w Manchesterze jakieś trzy godziny. Pójdziemy na piwo do pubu.
Wycieczka kosztuje około pięciuset złotych na osobę, ale wydatki rozłożyły się w czasie. Za bilety na samolot tanimi liniami (około 230 złotych od osoby) musieli zapłacić wkrótce po rezerwacji. Dojazdy na lotniska i stadion kosztują 130 złotych, a bilet na mecz 150 złotych. W kieszeni mają też parę funtów na uczczenie ewentualnego zwycięstwa.
Noc po meczu spędzą w Londynie. Darek chce oprowadzić kolegów po mieście i odświeżyć wspomnienia.
Nie wszystkie rodziny kibiców podeszły do wyjazdu, mimo wszystko dość kosztownego, entuzjastycznie.
– Moja ukochana miała czas od marca, żeby oswoić się z tą myślą – opowiada z uśmiechem Darek.
– Ja powiedziałem, że jadę i tyle. Postawiłem na swoim – mówi Paweł.
– Jeśli nawet przegramy, to będziemy przynajmniej cieszyć się z awansu na mundial. On już jest przecież pewny – mówi Łukasz.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie