Na ratunek - Pracownicy pogotowia i mieszkańcy miasta odetchnęli z ulgą

Ilona Parejko
– Już siedem razy jechałem nową karetką po chorego. Teraz mam pewność, że nie będę musiał pchać samochodu, jak to bywało wcześniej – mówi Zdzisław Gliński.  FOT. ILONA PAREJKO
– Już siedem razy jechałem nową karetką po chorego. Teraz mam pewność, że nie będę musiał pchać samochodu, jak to bywało wcześniej – mówi Zdzisław Gliński. FOT. ILONA PAREJKO
Stacja pogotowia doczekała się w końcu nowej karetki. Ambulans już jeździ na ratunek ludziom. Drugi dotrze do miasta na początku stycznia Nową karetką marki Renault wyjeżdżały do chorych już cztery dyżury.

Stacja pogotowia doczekała się w końcu nowej karetki. Ambulans już jeździ na ratunek ludziom. Drugi dotrze do miasta na początku stycznia

Nową karetką marki Renault wyjeżdżały do chorych już cztery dyżury.
– Jeździ się fantastycznie, chociaż muszę uważać, bo silnik jest na dotarciu – mówi Zdzisław Gliński, kierowca pogotowia. – Nic się nie urywa, jest ciepło, nie wieje na pacjentów przez dziury w karoserii.

Specjalistyczny sprzęt
Nowa karetka wyposażona jest w defibrylator, pulsoksymetr, specjalistyczne nosze, kołnierze ortopedyczne i krzesło kardiologiczne. Ma również aparaty tlenowe. Wszystko nowe. Pojazd kosztował 250 tysięcy złotych. Drugie tyle zapłacono za ambulans, który jest właśnie wyposażany i przyjedzie do Bolesławca w połowie stycznia.
– Dwa kilkunastoletnie renault zostaną najprawdopodobniej wycofane z użytku – mówi Grażyna Bomba, kierownik pogotowia. – Mogą jeździć tylko do końca roku, później skończy się homologacja na instalacje gazowe.
Stacja pogotowia zakontraktowała w Narodowym Funduszu Zdrowia cztery karetki. Istniało zagrożenie, że Fundusz zerwie kontrakt, jeśli dyrekcja szpitala i władze powiatu nie postarają się o nowy sprzęt. Jeden ambulans pracować będzie jako erka, drugi jako karetka wypadkowa.
– Przydałoby się nam więcej takiego dobrego sprzętu – marzy Grażyna Bomba. – Przeżyliśmy chwile grozy, kiedy stare karetki psuły się, rozsypywały w drodze do pacjentów. Teraz wszyscy mogą czuć się bezpieczniej. Mój zespół i ja odetchnęliśmy z ulgą.

Starostwo obiecuje pomoc
Kierowca Zdzisław Gliński nie kryje zadowolenia. Zaznacza, że będzie szanował sprzęt, ale nie będzie zwalniał podczas akcji.
– Zawsze musimy jechać na pełnym gazie – mówi. – Ale teraz jest znacznie bezpieczniej. W kabinie ratownicy mają się czego trzymać i nie przewracają się podczas ostrego hamowania.
Nowy starosta przyrzeka pomoc dla stacji pogotowia.
– Na początku przyszłego roku złożymy wnioski do unijnego funduszu o dofinansowanie kupna kolejnych dwóch karetek – obiecuje Cezary Przybylski.
Nowe karetki będą częścią Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który właśnie jest budowany na terenie szpitala przy ulicy Jeleniogórskiej. Ambulanse z chorymi wjeżdżać będą do budynku, a stamtąd pacjenci zabierani wprost na nowe sale operacyjne. •

Kto zapłaci za budowę fabryki Izery w Jaworznie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie