Na mecze Turowa przychodził wtedy każdy, a cheerleaderki tańczyły Kalinkę, by porwać całe trybuny [WYWIAD]

Justyna Orlik
Udostępnij:
Każda dziewczyna ze Zgorzelca chciała być na ich miejscu. To one towarzyszyły drużynie Turowa, kiedy wychodziła z pierwszej ligi do ekstraklasy. Trenerkami cheerleaderek były wtedy: Justyna Sokołowska i Monika Tomasik, a w Zgorzelcu brakowało chyba osoby, która nie wiedziałaby o sukcesach koszykarzy. O atmosferze sprzed kilkunastu lat opowiada nam dziś jedna z tancerek - Justyna Grzybowska-Trzeszcz, która z ogromnym sentymentem wspomina dawne czasy.

Dotarliśmy do archiwalnych zdjęć cheerleaderek z lat 2003-2005. To drugi skład, a jednocześnie najbardziej rozpoznawalne nastolatki w Zgorzelcu. Jedna z nich, dziś fotografka i mama dwójki dzieci zdradza, że "gdyby dziś, ktokolwiek zaproponował jej występ, to nie wahałaby się ani chwili". Do dziś trzyma w piwnicy stare stroje i pompony. Tłumaczy, że to jeden z najpiękniejszych okresów w jej życiu, a drużyna cheerleaderek była dla wszystkich dziewczyn jak rodzina.

Chodzenie na mecze zrobiło się w Zgorzelcu bardzo modne. Naszymi trenerkami były wtedy: Justyna Sokołowska i Monika Tomasik. Jeździłyśmy na obozy szkoleniowe do Ełku i szkoliłyśmy się pod okiem mistrzyń Polski, zespołu K12. To przypominało ogromną szkołę dla cheerleaderek. Treningi odbywały się cztery razy dziennie, klimat jak na amerykańskich filmach. Byłyśmy naprawdę popularne. Zapraszano nas na bankiety, na festyny, otwarcia. To były piękne czasy. - wspomina Justyna Grzybowska-Trzeszcz.

Dodaje, że były emocjonalnie zżyte z zespołem i przeżywały każdy mecz. Płakały, jak działo się źle i cieszyły się z kolejnych sukcesów koszyarzy. Pamięta do tej pory mecz, w którym Grzesiek Mordzak doznał kontuzji, a pierwsze diagnozy mówiły o złamaniu kości udowej. Wszystkie dziewczyny "ryczały wtedy, jak bóbr".

Zastanawiacie się co dziś robią cherleeaderki Turowa?

Agata Wypych do tej pory zajmuje się tańcem. Mieszka we Wrocławiu i prowadzi szkołę salsy. Olga mieszka i pracuje w Zgorzelcu. Nadia wyjechała do Londynu. Daria wróciła do Izraela, tam poznała męża i ma trójkę dzieci. Iza jest w Stanach i zajmuje się stylizacją paznokci. Sylwia mieszka w Zgorzelcu. Marta jest w Niemczech. Ania jest w Londynie i również zajmuje się stylizacją paznokci. Ania Kurtycz jest fryzjerką i jest jedną z najdłużej tańczących cheerleaderek w historii. W naszym składzie były nie tylko ładne, ale i mądre dziewczyny, które znały języki obce i dobrze się uczyły. Wszystkim drużyna dała prawdziwego kopa i myślę, że pomogła w planowaniu dorosłego życia. Nabrałyśmy pewności siebie i mogłyśmy przełamywać różne bariery. Wiele nastolatek nigdy nie miało takiej szansy. - dodaje Justyna.

Dziewczyny wystąpiły na meczu gwiazd, który był transmitowany w ogólnopolskiej telewizji. Cheerleaderki w trakcie rozgrywek występowały za darmo, ale jako pierwsze miały możliwość zamówienia strojów, które szyła profesjonalna firma. Czasami przygotowywały się do meczów same, a czasem pomagały im profesjonalne fryzjerki i kosmetyczki. To dawało dziewczynom ogromne poczucie wyjątkowości. Poza tym, były w sercu życia towarzyskiego Zgorzelca, bo wtedy wszystko toczyło się wokół meczów Turowa.

Z czasem założyłyśmy i prowadziłyśmy grupę taneczną dla małych dzieci, które zupełnie za darmo uczyłyśmy tańczyć i parę razy udało się im wystąpić na meczach. Co roku zbierałyśmy pieniądze na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Zostałyśmy też zaproszone z występem na koncert popularnego wówczas zespołu Sumptuastic. Monika Tomasik zajmowała się organizacyjnymi sprawami, a Justyna Sokołowska dbała o atmosferę w zespole. To głównie dzięki niej chciało nam się przychodzić na treningi. Miała niezwykłą umiejętność rozładowywania napięcia. - opowiada Justyna Grzybowska-Trzeszcz.

Była cheerleaderka Turowa dodaje, że ten okres w życiu dodał jej największej pewności siebie i do dziś wiele emocji towarzyszy jej, gdy wraca pamięcią do starych czasów. "Adrenalina, kibice na meczach, trybuny pełne ludzi. Tego nie da się zapomnieć. - dodaje Justyna.

Archiwalne zdjęcia, za zgodą Krzysztofa Ziółkowskiego, zostały pobrane ze strony: LINK TUTAJ

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Materiał oryginalny: Na mecze Turowa przychodził wtedy każdy, a cheerleaderki tańczyły Kalinkę, by porwać całe trybuny [WYWIAD] - Zgorzelec Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie