Laryngolog leczył pijany

(Beł)
Zdzisław B. podczas pracy miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na szczęście nie zdążył zrobić krzywdy żadnemu pacjentowi. Po zbadaniu alkomatem policjanci wypuścili go do domu.

Zdzisław B. podczas pracy miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na szczęście nie zdążył zrobić krzywdy żadnemu pacjentowi. Po zbadaniu alkomatem policjanci wypuścili go do domu.
– Nie było powodów do zatrzymania – wyjaśnia Leszek Dłużyk, zastępca komendanta bolesławieckiej policji.

Funkcjonariusze przesłuchali juz pacjentów i sprawdzają, czy lekarz mógł kogoś narazić na utratę zdrowia lub życia. Sprawa na pewno trafi do sądu. – Po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądu, sprawą zajmie się samorząd lekarski – tłumaczy Magdalena Surman, rzecznik Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu. – Lekarz może utracić na zawsze prawo wykonywania zawodu. Zwykle jednak jest to zakaz czasowy, do chwili poradzenia sobie przez lekarza z problemem alkoholowym, o ile taki problem istnieje. Doktor B. nie chciał z nami rozmawiać.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie