Kunszt w darze

Leszek Grabowy
Hans Bungenstab (z żoną Hildfegard) powiedział, że jego babka ma jeszcze kilka pięknych egzemplarzy bolesławieckiej ceramiki. FOT. LESZEK GRABOWY
Hans Bungenstab (z żoną Hildfegard) powiedział, że jego babka ma jeszcze kilka pięknych egzemplarzy bolesławieckiej ceramiki. FOT. LESZEK GRABOWY
Udostępnij:
BOLESŁAWIEC Miejscowe muzeum wzbogaciło się o kolejną cenną darowiznę. Darczyńcą unikatowej ceramiki jest Austriak Hans Bungenstab, którego dziadek był wykładowcą w bolesławieckiej Szkole Ceramicznej.

BOLESŁAWIEC

Miejscowe muzeum wzbogaciło się o kolejną cenną darowiznę. Darczyńcą unikatowej ceramiki jest Austriak Hans Bungenstab, którego dziadek był wykładowcą w bolesławieckiej Szkole Ceramicznej.

Rodzina Hansa Bungenstab mieszkała przed ostatnią wojną w Bolesławcu. Jego rodzice, wujkowie i dziadkowie związani byli z ceramiką, która i w tamtym okresie stanowiła podstawową produkcję miejscowych zakładów. Dziadek pana Hansa był wykładowcą w bolesławieckiej szkole ceramicznej, jednej z najlepszych tego typu placówek w Europie. Po wojnie rodzina Bungenstab wyjechała do Niemiec i Austrii. Zabrali z sobą część kolekcji, którą wykonali studenci szkoły. Początkowo Hans Bungenstab zamieszkał w Niemczech. Był nawet burmistrzem małego miasta Simmern. Kilkadziesiąt lat temu osiadł w Austrii. - W kwietniu tego roku przyjechałem poznać Bolesławiec - mówi darczyńca. - Zwiedziłem muzeum ceramiki, które wspaniale pokazuje osiągnięcia produkcyjne bolesławieckiej szkoły porcelany. Zauważyłem jednak, że w zbiorach są nieliczne albo brakuje okazów reprezentujących przełom XIX i XX.
A takie zbiory były w posiadaniu babki pana Hansa.
Przed kilkoma miesiącami Austriak napisał list do władz Bolesławca, w którym zapowiedział chęć darowania kilku bardzo cennych wyrobów dawnej szkoły ceramicznej. Oficjalne przekazanie odbyło się wczoraj w muzeum.

- Otrzymaliśmy dwa wazony secesyjne datowane na 1913 rok i puszkę ceramiczną - mówi dyrektorka muzeum Anna Bober. - Szczególnie wazony są niezwykle cenne. Oprócz finansowej wartości mają wielką wartość historyczną, muzealną i poznawczą. Muszę się przyznać, że ja i inni pracownicy muzeum, nie widzieliśmy jeszcze takiego kunsztu wykonania. Są to na pewno unikaty, czyli pojedyncze egzemplarze. Będą wspaniałą ozdobą naszej ceramicznej kolekcji.

Kotońska o synie i macierzyństwie w młodym wieku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie