Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Koperta dla szefa

Bernard Łętowski
Doktor Marcin Krzywdziński był zaskoczony kopertą od onkologa.
   FOT. BERNARD ŁĘTOWSKI
Doktor Marcin Krzywdziński był zaskoczony kopertą od onkologa. FOT. BERNARD ŁĘTOWSKI
NOWOGRODZIEC Nietypowe praktyki w ośrodku zdrowia zostaną sprawdzone Prokuratora zajmie się kopertą z pieniędzmi wręczoną dyrektorowi Zakładu Opieki Zdrowotnej.

NOWOGRODZIEC

Nietypowe praktyki w ośrodku zdrowia zostaną sprawdzone

Prokuratora zajmie się kopertą z pieniędzmi wręczoną dyrektorowi Zakładu Opieki Zdrowotnej. Onkolog z Opola,
od lat przyjmujący pacjentki w ośrodku, przyniósł
po badaniach Marcinowi Krzywdzińskiemu 70 złotych

Dyrektor sądził, że lekarz nie płaci za użyczanie mu gabinetu przez ośrodek. Być może koperta była skutkiem zwyczajów poprzedniej dyrektorki.
Doniesienie do prokuratury złożył, po naszej publikacji
na temat zdarzeń w Nowogrodźcu, inny lekarz z tego samego ośrodka, Adam Ciemięga.
– Zbadamy dokładnie sprawę – mówi prokurator Adam Zieliński.

Piątka od pacjentki
„Prawdopodobnie, po każdej wcześniejszej wizycie w Przychodni w Nowogrodźcu onkologa Cezarego Skrzypczyńskiego, ówczesna dyrektor, pani Laskowska, otrzymywała od niego pieniądze” – pisze Ciemięga w swoim doniesieniu. Według niego, onkolog miał płacić dyrektorce 5 zł od każdej przyjętej pacjentki.
– Po badaniach pan doktor zgłosił się do mnie do domu,
bo mieszkam nad ośrodkiem, i wręczył mi kopertę z pieniędzmi – mówi dyrektor Krzywdziński. – Powołał się na umowę zawartą z moją poprzedniczką na stanowisku dyrektora, Ireną Laskowską.

Tam był konflikt
Była dyrektor sugeruje, że to Krzywdziński musiał mieć jakąś umowę z onkologiem. – Ja nigdy w życiu pięciu groszy od pana onkologa nie wzięłam, jestem oburzona – mówi lekarka. – Ktoś chce się na mnie w jakiś sposób odegrać. W ośrodku był konflikt między pracownikami a mną.
W lutym nowy wówczas dyrektor SP ZOZ w Nowogrodźcu, Marcin Krzywdziński otrzymał od lekarza Cezarego Skrzypczyńskiego kopertę zawierającą 70 złotych oraz listę z nazwiskami czternastu pacjentek, które tego dnia zostały przez niego przyjęte. Lekarz przyjmował pacjentki od dawna, a ośrodek użyczał mu nieodpłatnie pomieszczeń. Krzywdziński sprawdził następnego dnia dokumenty i okazało się , że lekarz Skrzypczyński nie zawarł żadnej umowy na wynajem lub użyczenie gabinetu z poprzednim dyrektorem SP ZOZ w Nowogrodźcu, Ireną Laskowską. Tym większe zdziwienie wzbudziły w nim otrzymane pieniądze. W dokumentacji ośrodka nie ma żadnych śladów wcześniejszych wizyt onkologa.

Praktyki wielokrotne
Krzywdziński o zdarzeniu poinformował na piśmie burmistrza i radę społeczną ośrodka. Reakcji nie było.
– Jeżeli takie praktyki miały miejsce wcześniej wielokrotnie, to było to przyjmowanie korzyści majątkowych – mówi Krzywdziński.

Dla sióstr
Onkolog Skrzypczyński twierdzi, że pieniądze nie były przeznaczone ani dla ośrodka, ani dla dyrektora. – Wiele razy byłem w tej przychodni. Postanowiłem zostawić pieniądze dla pielęgniarek, żeby im kupić kawę, ciastka, czy cokolwiek innego – mówi lekarz z Opola. Twierdzi, że informował o tym Krzywdzińskiego. Nie przypomina sobie także, żeby dawał jakieś pieniądze poprzedniej dyrektorce. Twierdzi, że w kopercie nie było żadnej listy pacjentek, choć taka lista z jego koperty znajduje się w ośrodku. •

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na boleslawiec.naszemiasto.pl Nasze Miasto