Jedyny skarb

(IPE)
Udostępnij:
Zanim maleńka Ula odzyska zdrowie, czeka ją wiele kosztownych operacji. Ula Zawada przyszła na świat pół roku temu. Dziecko urodziło się z rozszczepem wargi, podniebienia i poważną wadą serca.

Zanim maleńka Ula odzyska zdrowie, czeka ją wiele kosztownych operacji.

Ula Zawada przyszła na świat pół roku temu. Dziecko urodziło się z rozszczepem wargi, podniebienia i poważną wadą serca. Wymaga kosztownej rehabilitacji. Dziewczynkę czeka kilka trudnych operacji i zabiegów.
Mama Uli dobrze znosiła ciążę. Nic nie zapowiadało nieszczęścia. Rutynowe badania lekarskie nie wykazywały żadnych nieprawidłowości.
- Dopiero kiedy mała przyszła na świat dowiedziałam się, że ma rozszczep wargi i podniebienia - mówi Elżbieta Zawada. - Kolejne badania wykazały wadę serca. Jeżeli do roku, ubytek w serduszku nie zrośnie się samoistnie, Ulę czeka poważna operacja.
Uleńka jest jedynym dzieckiem Zawadów. Zrobią wszystko, aby ratować zdrowie maleństwa. Najpierw lekarze muszą zszyć wargę.
- Byliśmy już w specjalistycznej klinice w Polanicy - opowiada Andrzej Zawada. - Aby wykonać zabieg, dziecko musi być absolutnie zdrowe. Chronimy ją jak możemy, wręcz izolujemy od ludzi, jednak mała ciągle łapie infekcje, właśnie przez ten otwór w podniebieniu.
Zawadowie znakomicie radzą sobie z pielęgnacją i karmieniem dziecka. Mała przybiera na wadze, sprawia wrażenie zadowolonej. Trzeba ją tylko ciągle nosić, bo najlepiej czuje się w objęciach mamy i taty. - Lekarze obiecują, że Ulę da się wyleczyć, a po logopedycznej rehabilitacji może nawet nie mieć większych problemów z mówieniem - mówi Andrzej. - Jednak zanim to nastąpi, przejść musi co najmniej kilka operacji.
Zawadowie mieszkają w Nowej Kuźni - to najbiedniejsza wieś w gminie Gromadka (powiat bolesławiecki). Odkąd upadł PGR, mało kto ma tu pracę. Dzięki pomocy życzliwych ludzi, kilka miesięcy temu, Andrzejowi udało się wreszcie znaleźć robotę. Jednak w zetknięciu z chorobą i kosztownym leczeniem - jedna wypłata to o wiele za mało. Ula wymaga również rehabilitacji ruchowej, którą zalecił specjalista neurolog. A to wiąże się z częstymi wyjazdami do ośrodka w Bolesławcu. W swoim nieszczęściu, Ula mimo wszystko ma wyjątkowego farta. Ma kochających, mądrych i poczciwych rodziców, którym warto pomóc, bo nie zmarnują tej pomocy na pewno. Jeśli ktoś z naszych Czytelników chciałby wesprzeć leczenie maleństwa, prosimy o kontakt pod nr tel. (0 75) 732 60 17.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie