Jak kupić swoje?

Leszek Grabowy
Udostępnij:
OCICE, gmina Bolesławiec Antoni Struś w roku 1974 wprowadził się do zniszczonego podczas pożaru domu. Rok później wystąpił do ówczesnego naczelnika gminy z prośbą o sprzedaż pogorzeliska.

OCICE, gmina Bolesławiec Antoni Struś w roku 1974 wprowadził się do zniszczonego podczas pożaru domu. Rok później wystąpił do ówczesnego naczelnika gminy z prośbą o sprzedaż pogorzeliska. Odmówiono mu, bo budynek przeznaczony został do rozbiórki. Stoi do dzisiaj.

Przez 28 lat pan Antoni doprowadził budynek do porządku. Na własny koszt i własnymi rękami naprawił dach, wyremontował pokoje, ponaprawiał popożarowe szkody. Gdy teraz, ponownie wystąpił do urzędu gminy o sprzedaż budynku, naliczono mu kwotę, której nie jest w stanie zapłacić.
Była ruina
- Kiedy wprowadziłem się tutaj, była to jedna wielka ruina – opowiada A. Struś. – Dach był zawalony i przykryty plandeką. Nie było prądu, okien, drzwi.
Tak mijały lata. Dom stał a pan Antoni zaczął go remontować. Naprawił dach, przykrył go eternitem. Doprowadził prąd i położył nową instalację elektryczną. Wstawił okna, wyremontował dwa pokoje i kuchnię.
- Sam wszystko robiłem – mówi A. Struś. – Po pracy wracałem do domu i remontowałem do późnych godzin nocnych. Za swoje pieniądze kupowałem materiały. Od gminy nie dostałem nic.
Miejsce na ziemi
Dziś dom, w którym mieszka pan Antoni nie wygląda atrakcyjnie, nie ma bieżącej wody i wielkich wygód, ale jak mówi A. Struś, jest to jego miejsce na ziemi.
- Kiedy w roku 2001 ponownie wystąpiłem do gminy o sprzedaż budynku, naliczono mi za niego ponad 11 tys. złotych. Kiedy zapytałem Franciszka Popka, skarbnika gminy, dlaczego tak dużo, powiedział mi, żebym przedstawił wszystkie rachunki na materiały. Skąd mam je wziąć? Przecież remontowałem dom ponad dwadzieścia lat? Wystarczy popatrzeć, ile się zmieniło...
Zarząd zdecyduje
Kiedy zapytaliśmy skarbnika gminy, skąd teraz A. Struś ma wziąć rachunki, Franciszek Popek odpowiedział:
- Na posiedzeniu zarządu gminy zaproponuję, żeby biegły wycenił wkład pracy pana Strusia. Od ceny domu odejmie się wtedy materiały i robociznę. Jeżeli zarząd zaopiniuje moją propozycję pozytywnie, cena budynku zmniejszy się o znaczną kwotę.
O finale sprawy poinformujemy.

Senior w sieci - Internet nie tylko dla młodych KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie