Historia w piwnicy - W Bolesławcu nikną ślady po dawnym Urzędzie Bezpieczeństwa

Bernard Łętowski
– To typowe więzienne drzwi zrobione w Legnicy jeszcze dla niemieckiego gestapo – mówi Zdzisław Abramowicz.  FOT. BERNARD ŁĘTOWSKI
– To typowe więzienne drzwi zrobione w Legnicy jeszcze dla niemieckiego gestapo – mówi Zdzisław Abramowicz. FOT. BERNARD ŁĘTOWSKI
Prawie wszystkie drzwi w podziemiach Młodzieżowego Domu Kultury mają więzienne judasze, okienka do podawania jedzenia. Na ścianach i drzwiach wydrapane są wstrząsające napisy.

Prawie wszystkie drzwi w podziemiach Młodzieżowego Domu Kultury mają więzienne judasze, okienka do podawania jedzenia. Na ścianach i drzwiach wydrapane są wstrząsające napisy. Ludzie proszą w nich Boga o pomoc i wytrwanie. W latach 1945-47 był tu ubecki areszt.

Na jednej ze ścian byłych cel widnieje data: 15 czerwca 46 roku. Obok niej kreskami są odliczone dni pobytu w tym bardzo ciężkim areszcie. Dźwiękoszczelne drzwi z judaszami i okienkami do podawania jedzenia oraz rysunki więźniów na ścianach tworzą atmosferę pełną grozy. Tutaj, w budynku przejętym po gestapo, UB katowało swoich więźniów.

Czas zaciera ślady
– O tym, co się działo w tych piwnicach, wiemy z relacji więźniów – opowiada Zdzisław Abramowicz, badacz historii ziemi bolesławieckiej.
– Ciasne cele pięć na pięć metrów, w których na stojąco upychano po kilkudziesięciu więźniów. Nocne krzyki przesłuchiwanych i bitych ludzi, i niepewność jutra.
Wszystko to można sobie wyobrazić, czytając napisy na ścianach i licząc kreski oznaczające kolejne dni aresztowania. Uchowały się, bo kilka lat temu, kiedy chciano wyremontować pomieszczenia, Abramowicz nie dopuścił do zamazania śladów historii. Likwiduje je jednak czas, bo piwnice służą jako magazyny Młodzieżowego Domu Kultury. O to, żeby przetrwały, nikt nie dba. Poprzednie władze starostwa, do którego należy obiekt, obiecały to zrobić, ale na tym się skończyło.

Udokumentują i zadbają
– Parę lat temu chciałam tu zrobić izbę pamięci i wyremontować całe piwnice, ale nic z tego nie wyszło, bo starostwo nie miało pieniędzy. Teraz tylko dbamy o to, aby napisy nie zostały zniszczone – tłumaczy Ewa Lijewska, dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury.
– Napisy i rysunki na ścianach zostaną udokumentowane fotograficznie i zinwentaryzowane w najbliższym czasie – obiecuje Krzysztof Gwizdała z bolesławieckiego starostwa. •

Ślady w toalecie
Piwnice przy ulicy Grunwaldzkiej były używane jako areszt do 1947 roku, kiedy to Urząd Bezpieczeństwa przeniesiono do budynku przy ulicy Karola Miarki. W tych pomieszczeniach przebywał m.in. ksiądz Paul Sauer, ostatni Niemiec będący proboszczem parafii katolickiej w Bolesławcu. W toalecie na parterze do dziś jest ślad po gestapo i UB. To hak wiszący z sufitu. Do niego przywiązywano bitych więźniów.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie