Dom widmo

Ilona Parejko
Mieszkańcy ul. Mazowieckiej liczą na dobrą wolę urzędników. Bez ich pomocy nigdy nie będą mogli sobie pozwolić na remont i osuszenie kamienicy.
FOT. ILONA PAREJKO
Mieszkańcy ul. Mazowieckiej liczą na dobrą wolę urzędników. Bez ich pomocy nigdy nie będą mogli sobie pozwolić na remont i osuszenie kamienicy. FOT. ILONA PAREJKO
Udostępnij:
BOLESŁAWIEC Magistrat zapomniał o starej kamienicy i jej mieszkańcach Kilka rodzin z małymi dziećmi gnieździ się w zapleśniałych mieszkaniach.

BOLESŁAWIEC

Magistrat zapomniał o starej kamienicy
i jej mieszkańcach

Kilka rodzin z małymi dziećmi gnieździ się w zapleśniałych mieszkaniach. Chcą uciekać z kamienicy, której nikt od półwiecza nie remontował. – Nasze maluchy nigdy nie są zdrowe, zawsze coś im dolega przez tego grzyba – mówi Małgorzata Żabska

Przedwojenną kamienicą przy ul. Mazowieckiej 2 administruje Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Zakwaterowano tu kilka rodzin. Nie stać ich na lepsze lokum. W prawie każdej jest kilkoro małych dzieci.
– Zapachu zgnilizny nic nie zlikwiduje, żaden proszek nie pomoże – mówi Małgorzata Żabska. – Syn wraca z płaczem ze szkoły, bo dzieci śmieją się z niego, że śmierdzi. W naszym mieszkaniu wszystko pleśnieje. Malujemy co pół roku, ale to nic nie pomaga. Boję się ruszyć meble w kuchni, bo się rozpadają od wilgoci.

Lokatorzy weterani
Najstarsi lokatorzy Mazowieckiej 2 mieszkają tu od 50 lat. Nikt nie przypomina sobie, aby w tym czasie robiony był remont. Z wyjątkiem wzmocnienia fundamentów, bo kamienica rozpadała się na pół. Niektórym wymieniono okna na plastikowe, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację. Okna są zbyt szczelne, a brak wentylacji sprawia, że wilgoć atakuje ściany.
– Od lat staram się w urzędzie o zamianę mieszkania
– mówi Aniela Mazurek.
– Choruję na płuca i reumatyzm, a kiedy wracam ze szpitala, wszystko w mieszkaniu jest zapleśniałe. Cały czas palę
w piecu, wietrzę, ale to nie pomaga. W urzędzie poradzono mi, abym sama znalazła zadłużone mieszkanie i zamieniła się w zamian za spłatę. Mam tylko 700 zł emerytury. Wszystko idzie na opał i leki.

Bielizna się suszy
Podwórko przed blokiem zasłane jest suszącą się bielizną. Dla mieszkańców kamienicy zwykła przepierka to koszmar. – Nikt nie wiesza bielizny w mieszkaniu, bo zaraz pleśń wychodzi na ściany – mówi Katarzyna Hmielowiec. – Ograniczamy się nawet z gotowaniem, bo para leci. •

Postarają się pomóc
– W tym roku będziemy wykonywać tylko bieżące, drobne prace
w budynku – mówi Janusz Kozioł, kierownik działu eksploatacji MZGM. – Postaramy się pomóc tym ludziom i zaplanować większe pieniądze na przyszły rok.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie