Czyj jest protest?

Marek Łętowski
Udostępnij:
(BOLESŁAWIEC) Dyrektor szkoły średniej jest inicjatorem protestu bolesławieckich nauczycieli. Sprzeciwiają się sprowadzeniu do Polski wystawy obrażającej uczucia religijne.

(BOLESŁAWIEC) Dyrektor szkoły średniej jest inicjatorem protestu bolesławieckich nauczycieli. Sprzeciwiają się sprowadzeniu do Polski wystawy obrażającej uczucia religijne. Pod protestem podpisało się kilkunastu nauczycieli z dwóch szkół. Wydziały edukacji miasta i powiatu odcięły się od pomysłu.

O co chodzi?
Andrzej Rudziński jest dyrektorem Zespołu Szkół Elektornicznych w Bolesławcu. Zainicjował protest przeciw sprowadzeniu do Polski wystawy zatytułowanej „Irreligia”. Można ją obejrzeć w Brukseli. Wystawa to zbiór prac, które znalazły się w Brukseli dzięki polskim muzeom i wystawiane były wcześniej w kraju. Wśród 150 dzieł znalazło się kilka, które wzburzyły niektóre środowiska. Nauczycieli z Bolesławca szczególnie oburzyło domalowanie Matce Boskiej wąsów i dwuznaczny obraz Marka Sobczyka „Biczowanie Chrystusa”.
- Godzi to w moje uczucia osobiste – mówi Andrzej Rudziński. - Konstytucja RP gwarantuje wolność wyznania i nikt nie ma prawa, nawet pod szyldem „sztuki” wykorzystywać symboli takich jak Chrystus, czy Matka Boża, aby zyskać fałszywą popularność.

Los protestu
Pismo z miejscem na nazwiska wywieszono w pokoju nauczycielskim elektronika. Podpisało się pod nim 16 pedagogów. Pismo dotarło również do I LO. Znalazło się tam dzięki dwóm nauczycielkom. Podpisane zostało przez kilkanaście osób. W innych szkołach miało się znaleźć dzięki wydziałowi edukacji. Jest to stały sposób na przekazywanie wewnętrznych informacji typu zaproszenia itp. pomiędzy powiatowymi placówkami. Jednak protest nie został przekazany dalej. Podobnie zareagował miejski wydział edukacji. Według oficjalnego stanowiska urzędu tytuł pisma nie wyjaśniał, kto je firmuje. Nie było nazwisk inicjatorów. Jeśli inicjatywa jest szlachetna, to nie musiała być anonimowa.

Sprawa prywatna?
Skąd dyrektor czerpał informacje na temat wystawy?
- Z czasopism, które są według mnie wiarygodne i które nie kłamią - „Nasz
Dziennik’ i „Niedziela” - mówi Andrzej Rudziński.
Jego nauczyciele, jak twierdzą, znają wystawę również z innych źródeł.
Edmund Maliński z II LO nie widział tego pisma. Podobnie było w szkole handlowej. Dyrektor Stanisław Małkowski z I LO uważa, że to sprawa prywatna nauczycieli i nie interesował się specjalnie losem pisma. Wiadomo, że wczoraj zniknęło z pokoju nauczycielskiego I LO. Młodzież reaguje różnie. Jedni uznają, że nauczyciele nie powinni za nich podejmować decyzji, inni, że jako prywatne osoby, pedagodzy mają prawo tak reagować.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie