Biznes na sztuce

Bernard Łętowski
– Nie są to  kokosy, ale na sztuce można zarobić – mówi Krzysztof Jakubczyc.  FOT. Bernard Łętowski
– Nie są to kokosy, ale na sztuce można zarobić – mówi Krzysztof Jakubczyc. FOT. Bernard Łętowski
Udostępnij:
Krzysztof Jakubczyc z Bolesławca był bezrobotnym. Za pożyczkę z urzędu pracy otworzył galerię. Dziś zarabia na siebie. Jest absolwentem administracji Uniwersytetu Wrocławskiego i sam przyznaje, że słabo znał się na ...

Krzysztof Jakubczyc z Bolesławca był bezrobotnym. Za pożyczkę z urzędu pracy otworzył galerię. Dziś zarabia na siebie. Jest absolwentem administracji Uniwersytetu Wrocławskiego i sam przyznaje, że słabo znał się na obrazach. Zaryzykował i teraz z powodzeniem wystawia prace Czesława Matyjewicza, Edwarda Szuttera, Dariusza Milińskiego i innych artystów

Półtora roku temu 27-letni magister administracji szukał zajęcia. Gdy mu się to nie udawało, postanowił znaleźć rynkową niszę, w której mógłby uruchomić własny biznes. Zaczął od planu, a opracowany przez niego projekt był na tyle dobry, że zdobył akceptację w Powiatowym Urzędzie Pracy. Pan Krzysztof dostał 10 tys. zł na rozkręcenie swojej działalności.
– Wymyśliłem sobie, że trzeba nasze społeczeństwo skierować w stronę kultury i ten pomysł się spodobał – mówi Krzysztof Jakubczyc. – Mamy tradycje ceramiczno-rzeźbiarskie znane na całym świecie i bazując na tym, możemy stworzyć klimat dla komercyjnego podejścia do sztuki.

Zaufanie atrystów
Sam zainwestował w stare auto dostawcze. Zadbał o reklamę, zrobił stronę internetową, wydzierżawił pomieszczenia i wystartował z galerią.
Przez rok zorganizował sześć wystaw w kraju i dwie w Niemczech, zdobył zaufanie Edwarda Szuttera, Czesława Matyjewicza, Dariusza Milińskiego i wielu innych artystów, którzy pozwalają mu prezentować i sprzedawać swoje prace.
Dzięki temu, że jego firma utrzymała się na rynku przez rok, nie musiał oddawać pieniędzy z urzędu pracy, przeznaczonych na rozkręcenie działalności. Przeniósł też siedzibę z budynku parafii na bolesławieckim blokowisku na starówkę.

Wyruszył na zachód
Rzeźby i obrazy kosztują od stu do kilku tysięcy złotych.
– Są ludzie, którzy chcą mieć wartościowe dzieła sztuki – mówi Jakubczyc. – Znajduję tych, których na nie stać.
Od miesiąca Jakubczyc promuje naszych artystów na zachodzie. Po dwóch wystawach w Berlinie pojawiły się oferty współpracy z innych miast.
Kolejny pomysł właściciela galerii to stworzenie w niej atelier. Tym razem z urzędu pracy zdobył pieniądze na zatrudnienie stażysty. Łukasz Mierzwa maluje swoje obrazy w obecności ludzi odwiedzających galerię. •

Gdzie to jest?
Galeria Jakub zaprasza w dni robocze między godziną 16 a 18, w soboty od 11 do 14. Adres: ul. Kościelna 9.
Chcesz mieć biznes?
Powiatowy Urząd Pracy obecnie daje dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej w kwocie do 12 tysięcy złotych. Aby otrzymać pieniądze, trzeba być bezrobotnym, złożyć wniosek, mieć poręczycieli i zrobić dobry biznesplan.
Jeśli działalność zostanie utrzymana przez rok, pożyczki nie trzeba oddawać.
Więcej informacji w PUP przy ulicy Obrońców Helu 10 lub pod numerem telefonu 075 732 66 01.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie