Bez dojazdu - Mieszkańcy Nowej Wsi i Lipian zostali na lodzie

Bernard Łętowski
– Mieszkańcy naszej wsi nie będą mieli jak dojechać do pracy i do szkoły – mówi Kazimierz Marcichowski.   FOT. BERNARD £ÊTOWSKI
– Mieszkańcy naszej wsi nie będą mieli jak dojechać do pracy i do szkoły – mówi Kazimierz Marcichowski. FOT. BERNARD £ÊTOWSKI
Od 1 czerwca zamiast szesnastu autobusów mieszkańcy dwóch wsi będą mieli tylko 6 możliwości dotarcia do pracy i szkoły. Kiedy zaczną się wakacje i przestaną jeździć autobusy szkolne, zostaną im tylko dwa ...

Od 1 czerwca zamiast szesnastu autobusów mieszkańcy dwóch wsi będą mieli tylko 6 możliwości dotarcia do pracy i szkoły. Kiedy zaczną się wakacje i przestaną jeździć autobusy szkolne, zostaną im tylko dwa kursy

Firma Auto Linie wywiesiła 19 maja na przystanku w Nowej Wsi informację o tym, że 1 czerwca likwiduje swoje przejazdy na trasie Bolesławiec – Lipiany (busy jeździły przez Nową Wieś). W ogłoszeniu podano dwie przyczyny decyzji – braki kadrowe i zbyt małą liczbę pasażerów.
– Niska frekwencja to nieprawda. Mam listę mieszkańców, którzy jeździli Auto Liniami – mówi jeden z mieszkańców, Kazimierz Marcichowski. Według jego danych busami jeździło 65 osób z Nowej Wsi (24 z nich miały bilety miesięczne) i 22 osoby z Lipian (10 biletów miesięcznych).

Tylko PKS
– Likwidacja tych kursów sprawi, że zostaną tylko autobusy PKS-u, a przecież ich szkolne kursy będą wstrzymane na wakacje – mówi Adam Janiec z Nowej Wsi. – Nie będzie jak dojechać do Bolesławca, a wielu ludzi tam pracuje.
– Rozumiem jeden powód likwidacji kursów – brak ludzi do pracy, ale Auto Linie powinny inaczej załatwić sprawę, dać nam więcej czasu na rozwiązanie problemu. Dali nam tylko 12 dni – skarży się Marcichowski.

Powiat pomoże
Rozmowy mieszkańców z Auto Liniami nie przyniosły skutku. Właściciel firmy jest obecnie za granicą.
Mieszkańcy wysłali pisma do gminy i powiatu (starostwo wydaje pozwolenia na przewozy).
– Gmina zareagowała szybko, zwróciła się do PKS-u o pomoc, ale starostwo nawet nie odpowiedziało na nasze pismo – mówi Marcichowski. – Skoro wydaje pozwolenia na transport, to powinno też wymóc na przewoźniku jakiś dłuższy termin wypowiedzenia, czyli likwidacji kursów.
Rzecznik starostwa, Jerzy Małachowski, twierdzi, że Auto Linie mogą ponieść konsekwencje swojego postępowania.
– Kiedy firma nie wykonuje usług, na które otrzymała pozwolenie, grozi jej to tym, że przez trzy lata nie otrzyma następnych pozwoleń – mówi Małachowski.
Auto Linie sprytnie zabezpieczyły się przed utratą pozwolenia, bo powiadomiły wcześniej wydział komunikacji starostwa o zawieszeniu kursów. W tej sytuacji konsekwencje wobec Auto Linii mogą być tylko takie, że w przyszłości firma będzie miała problem z uzyskaniem nowych pozwoleń na transport.
Rzecznik obiecuje, że starostwo postara się pomoc mieszkańcom i zwróci się do PKS-u o zwiększenie liczby kursów. •

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie