Środa, 17 Marca 2010 Imieniny: Gertruda, Patryk, Zbigniew Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Bolesławiec >> Wydarzenia >> Nie ma bata na kierowców, którzy blokują drogę

Nie ma bata na kierowców, którzy blokują drogę

Polska Gazeta Wrocławska red

2009-11-17 02:01:02 , Aktualizacja 2009-11-17 10:14:59

Ktoś zastawił Twój samochód? Niestety, policja i straż miejska niewiele pomogą.

Parking przy ul. Teatralnej. Właścicielom zablokowanych aut pozostaje uzbroić się w cierpliwość (© Paweł Relikowski)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Od 30 do 60 kierowców miesięcznie zgłasza wrocławskiej policji, że inne samochody za-blokowały im wyjazd z parkingu albo garażu. Drugie tyle zgłoszeń w takich samych sprawach dostają wrocławscy strażnicy.

Najgorzej jest w centrum Wrocławia. Auta nagminnie zastawiane są na parkingu przy ul. Muzealnej, obok budynku policji przy Podwalu czy na pobliskim parkingu przy ul. Druckiego-Lubeckiego. Wyjazd często blokowany jest także przy ul. Włodkowica, na pl. Jana Pawła II (pod budynkiem Cuprum) czy na parkingach w kampusie Politechniki Wrocławskiej.

Ofiary takich sytuacji nie mogą jednak liczyć na skuteczną pomoc straży miejskiej czy policji.
- Blokowanie wyjazdu innym samochodom to wykroczenie - przyznaje wprawdzie rzecznik straży Sławomir Chełchowski. - Kierowca może za to zostać ukarany stuzłotowym mandatem - dopowiada Magdalena Kruaze z biura prasowego policji.
W praktyce jednak, jeśli kierowca auta, które źle zaparkowało, szybko sam się nie znajdzie, zastawionym pozostaje skorzystanie z autobusu, tramwaju albo taksówki. Poproszeni o pomoc policjanci czy strażnicy najpewniej rozłożą bowiem ręce.


Przede wszystkim, nie można liczyć na to, że patrol wezwie lawetę, żeby odholować blokujące przejazd auto na koszt kierowcy. - Przepisy nie zezwalają na holowanie samochodów w takich przypadkach - mówi Sławomir Chełchowski ze straży miejskiej. - Lawetę możemy wezwać, jeśli samochód jest zaparkowany tak, że powoduje utrudnienia w ruchu drogowym albo zagraża bezpieczeństwu.
Policja może jeszcze ustalić adres właściciela auta, które blokuje przejazd. Jednak, jeśli kierowcy nie ma w domu, niewiele to pomoże.

Największy problem będziemy mieli, jeśli ktoś nas zastawi na tzw. drodze wewnętrznej: na przykład na parkingu przy biurowcu jakieś firmy czy przed supermarketem.
Straż w takich miejscach w ogóle nie może interweniować.

Częściej zakładają blokady
Wrocławska straż miejska co roku odholowuje 3 tysiące samochodów.
Wszystkie trafiają na jeden z dwóch parkingów, z którymi straż współpracuje. Znajdują się one przy ul. Góralskiej i Sienkiewicza. Kierowca odholowanego auta, żeby je odzyskać, musi zapłacić mandat (średnio 200), opłatę za holowanie i za parking (około 300 zł, gdy odbierzemy auto tego samego dnia). Znacznie częściej strażnicy zakładają blokady na koła. W ubiegłym roku takich przypadków było ponad 5 tysięcy.
strona: 1 z 1

regulamin

Metoda na blokującyh wyjazd Janusz (gość)
2009-11-18 10:12

Wystarczy spuścić chamowi powietrze ze wszystkich kół. Sam wezwie i zapłaci za lawetę. Drugi raz pomyśli zanim kogoś zablokuje.

Chamscy kierowcy!!! wrocławczyk (gość)
2009-11-17 20:57

A na podwórku (skrzyżowanie Sienkiewicza,Wyszyńskiego, Szarzyńskiego) jeden z miszkańców zrobił sobie parking ze skwerku zrobionego przez miasto (niewielki pas zieleni na koszmarnie brudnym podwórku). Wyrwał pachołki metalowe osłaniające skwer i parkuje swoje auto. Na zwracane uwagi nie reagował. Teraz znalazł kolegę, ktory następny kawałek skwerka zniszczył na parking dla swego auta. Zgłosilismy ten problem administarcji już w styczniu. Pani z zarządy wspólnoty obiecała interwencję i nakazanie kierowcy odnowienie skwerku. Ale nic się nie zmieniło do dziasiaj. Widocznie kierowca, który zniszczył cudze mienie żeby mieć parking pod bramą domu(mimo, że ma miejsce na chodniku od ul Sienkiewicza) jest kimś ważnym, albo znajomym kogoś ważnego i nie podlega prawu jak zwykły obywatel. Co robić?

tepic glupote nus (gość)
2009-11-17 14:14

Taka bezradnosc wobec czyjegos chamstwa jest przyzwoleniem na samosad. Jak ma sie inaczej wydostac kierowca ? Smieszne, ze straz nie chce interweniowac w takich przypadkach. Jesli mozna karac na podstawie zdjec z fotoradaru to takze trzeba robic zdjecia samochodow tak zaparkowanych i obciazac wlasciciela.

chyba jednak można odholować? gelu (gość)
2009-11-17 14:13

Cytując: "Lawetę możemy wezwać, jeśli samochód jest zaparkowany tak, że powoduje utrudnienia w ruchu drogowym". Jeżeli ktoś przez to nie może wyjechać, to czym to jest jak nie "utrudnieniem w ruchu drogowym"? Można to ścigać, tylko się naszym mundurowym najzwyczajniej nie chce - dużo zachodu (trzeba pojechać na miejsce), mandat niski. Lepiej stanąć z "suszarką" przy drodze, albo fotoradar zamontować - zwrot z inwestycji pewniejszy, zwłaszcza jak się stanie przy jakimś idiotycznym ograniczeniu prędkości.

B U R A K I nie kierowcy maro (gość)
2009-11-17 09:11

Nic nie możemy......co to znaczy nic nie możemy tylko surowe kary dla DEBILI rozwiążą ten problem .Jak taki cham kilka razy zapłaci to może zastanowi się co robi.

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo